Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blackest night. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blackest night. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 maja 2022

Figurkowe Newsy #50

McFarlane Toys szykuje kolekcję figurek inspirowanych crossoverem „Blackest Night”, w którym zmarli superbohaterowie powstali z grobów. Swoich podobizn doczekają się Kyle Rayner, Deathstorm, Superman, Batman i Atrocitus.

czwartek, 16 lipca 2020

Top 20 momentów z "ery Johnsa" przy Latarnikach część 2


W zeszłym tygodniu Damian zaprezentował część pierwszą (klik). Dzisiaj czas na odsłonę numer 2 top listy poświęconej najciekawszym momentom z 9-letniej sagi Geoffa Johnsa przy Zielonych Latarniach.

W umieszczonym poniżej zestawieniu wracamy m.in. do NAJCZARNIEJSZEJ NOCY, która była napakowana po brzegi epickimi scenami i zaskakującymi zwrotami akcji. Aż cztery punkty dotyczą WAR OF THE GREEN LANTERNS, która to historia dostarczyła wielu widowiskowych i spektakularnych scen/momentów, chociaż sama w sobie nie trzymała już tak w napięciu, jak poprzednie duże latarniowe eventy. Cztery ostatnie punkty to już okres New 52, gdzie zachwycały zwłaszcza początkowe story arci z udziałem Hala i Sinestro, a także dobrze puentujący całość tej kilkuletniej sagi finał.


Poniżej druga dziesiątka ułożona w sposób chronologiczny.

czwartek, 9 lipca 2020

Top 20 momentów z "ery Johnsa" przy Latarnikach część 1


Od zakończenia "ery Johnsa" minęło już 7 lat (!) a mimo to tamte historie nie zestarzały się nawet o dzień. Obaj z Dawidem mamy na zawsze w sercach ten okres komiksów z Latarnikami i stąd pomysł na wspominkową top listę. Jeśli mało Wam nostalgii, to sprawdźcie nasz archiwalny, wspólny tekst oraz moje zestawienie (errata: 1. Corpse "powrócił" na chwilę w New 52, ale to się nie liczy; 2. Poznaliśmy genezę Pierwszego Latarnika, ale znacznie później - miało to miejsce w chłamie, jakim była seria GREEN LANTERNS).

W kwestii wyjaśnienia, poprzez "erę Johnsa" rozumiemy wszystkie komiksy z Latarnikami z 9-letniej dobrej passy tego zakątka DCU. Wychodzące wówczas serie sprawiały, że był to wyjątkowo dobry czas dla fanów Latarników. Najważniejsze i zarazem najlepsze tytuły to oczywiście GREEN LANTERN Geoffa Johnsa i GREEN LANTERN CORPS początkowo pisane przez Dave'a Gibbonsa, a potem przez Petera J. Tomasiego. Johns pisał GL epicko, z cliffhangerami i zaskakującymi momentami. Z rozmachem rozbudował mitologię Latarników, wprowadził nowe, świetne postacie i rozwinął złoczyńców. Za to Hal Jordan, prócz bycia centralną gwiazdą tej kosmicznej epopei nie przeszedł specjalnie żadnej drogi i pozostał postacią jednowymiarową. W moim odczuciu GLC jest serią niedocenioną, bo znacznie lepszą pod względem rozwoju bohaterów i ich wzajemnych relacji. Choć to większość najlepszych scen pochodzi z serii GL, to jednak podczas rereadingu to właśnie GLC dało mi najwięcej satysfakcji i utwierdziło w uwielbieniu do przygód Korpusu pod batutą Tomasiego. 


A teraz jedziemy z pierwszą dziesiątką. Momenty ułożone są chronologicznie.

poniedziałek, 24 października 2016

DC Event #8: BLACKEST NIGHT cz. 2

Blackest Night to ogromne pod względem zasięgu wydarzenie, które w drugiej połowie roku 2009 i pierwszej połowie roku 2010 przewinęło się przez cały komiksowy świat DC. Blackest Night jest przy okazji ostatnią częścią trylogii, jaką Johns zaplanował w ramach swojego runu w serii GREEN LANTERN. Poprzednie dwie części to GREEN LANTERN: REBIRTH oraz SINESTRO CORPS WAR. Jak wspomniałem w poprzedniej odsłonie DC Event, oprócz głównej mini serii, która składała się z ośmiu zeszytów, wydano całą masę tie-inów i powiązanych z tematem mini serii. Dzisiaj postaram się krótko przybliżyć wydarzenia z poszczególnych tie-inów, a także podkreślić najważniejsze momenty oraz konsekwencje Najczarniejszej Nocy.


Zgodnie z pierwotnym pomysłem Geoffa Johnsa, głównego architekta Najczarniejszej Nocy, wydarzenie to swoim zasięgiem miało obejmować jedynie świat Zielonych Latarni i całego z tym związanego kosmicznego zakątka DCU. Zdecydowano jednak inaczej i ostatecznie postanowiono wykorzystać potencjał, jaki tkwił w przywracaniu zmarłych do życia i konfrontowanie ich ze swoimi dawnymi przyjaciółmi, czy wrogami rozlewając BN maksymalnie na całe uniwersum. Minusem takiego rozwiązania był fakt, że powielany za każdym razem schemat z przywracaniem do życia różnych bohaterów czy złoczyńców stał się z czasem z atrakcyjnego na nudnawy i dosyć przewidywalny.

piątek, 30 września 2016

DC Event #7: BLACKEST NIGHT cz. 1

Po dłuższej przerwie pojawia się nowa odsłona tej rubryki, która tym razem skupi się na potężnym evencie, jaki wstrząsnął Uniwersum DC kilka lat temu. Blackest Night (Najczarniejsza Noc), bo ten właśnie temat będzie przeze mnie poruszony, zainicjowana została w maju 2009 roku na łamach zeszytu BLACKEST NIGHT #0, który ukazał się w ramach Free Comic Book Day. Pierwsze zapowiedzi tego wydarzenia pojawiły się natomiast znacznie wcześniej, na łamach pisanego przez Geoffa Johnsa (architekta i pomysłodawcy BN) GREEN LANTERN vol. 4 #25. Ostatni zeszyt spod szyldu BN ukazał się niecały rok później. 

Oprócz głównej mini serii, składającej się z ośmiu zeszytów (plus „zerówka”), event doczekał się mnóstwa tie-inów, w tym siedmiu trzyczęściowych mini serii, a także ośmiu specjalnych one-shotów. Te ostatnie to przywrócone na jeden miesiąc do życia serie, które zostały dawno, lub bardzo dawno zakończone. 

Ze względu na mnogość komiksów, które w mniejszy lub większy sposób brały udział w tym evencie, zdecydowałem się podzielić całość na dwie części, gdyż post i tak wyszedł już trochę przydługi. Za jakiś czas na blogu wyląduje druga porcja Najczarniejszej Nocy, która skupi się na poszczególnych tie-inach, a także zawierać będzie podsumowanie całego eventu.

wtorek, 20 września 2016

STAR TREK/GREEN LANTERN: THE SPECTRUM WAR


W roku 2015 powstał kolejny crossover pomiędzy wydawnictwem DC Comics, a IDW Publishing. Obie firmy najwyraźniej lubią ze sobą współpracować, gdyż w ostatnim czasie na rynku co rusz pojawia się zapowiedź jakiegoś wspólnego projektu, z czego każdy przyprawia fanów historii obrazkowych o przyjemny dreszczyk podniecenia. Dzisiaj skupię się krótkim opisie wspólnych przygód bohaterów Star Treka oraz Korpusu Zielonych Latarnii. Takie połączenie (które już samo w sobie zachęca do sięgnięcia po ten komiks) raczej nie powinno nikogo dziwić, gdyż według mnie jest to naturalna i ze wszech stron logiczna kolej rzeczy. Można się jedynie zastanawiać, dlaczego dopiero teraz ktoś wpadł na pomysł, aby skrzyżować drogi załogi U.S.S. Enterprise oraz Green Lanternów. Problem z międzywydawniczymi crossami jest jednak taki, że często gęsto nie spełniają one pokładanych oczekiwań, pomimo, że teoretycznie takie spotkania powinny być intrygujące i ciekawe. Dlatego też podchodziłem do THE SPECTRUM WAR z pewnym dystansem, aby przypadkowo nie rozczarować się, jak to było chociażby ze STAR TREK/LEGION OF SUPER-HEROES. 

wtorek, 9 grudnia 2014

GREEN LANTERN: podsumowanie ery Geoffa Johnsa

Geoff Johns przez 9 (!) lat modernizował i rewolucjonizował mitologię Zielonych Latarników. Pozostawił po sobie niezwykłe dziedzictwo pełne nowych postaci i momentów, które są kamieniami milowymi komiksu mainstreamowego.

W 2013 roku razem z Dawidem podsumowaliśmy to wszystko. Poniżej znajdziecie info o poszczególnych korpusach, plusy i minusy, najważniejsze wydarzenia, kolejność czytania i wybrane biosy.

Miłej lektury.