Pokazywanie postów oznaczonych etykietą j. h. williams iii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą j. h. williams iii. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 grudnia 2022

SANDMAN UWERTURA

Prequele to częste zjawisko w każdej branży rozrywkowej. Od komiksów, filmów aż po gry. Pierwsza myśl w związku z takimi historiami wiąże się z podejrzeniem o odcinanie kuponów od znanych franczyz, czy tytułów. Szczególnie gdy dzieje się to po latach, gdy autor przez dłuższy czas nie wracał do tytułu. Kontynuacje są podobnym zjawiskiem, szczególnie wybitne opowieści trudno prowadzić dalej, ponieważ często dana seria miała już wyrazisty finał. Częściej sięga się po reboot z domieszką elementów pierwotnej fabuły. Niekiedy scenarzyści łączą te dwa pomysły w jeden. Tworząc poprzednio-następnik. Według mnie właśnie takim dziełem jest SANDMAN: OVERTURE w polskiej wersji: UWERTURA.

wtorek, 3 grudnia 2019

PROMETHEA TOM 2

Alan Moore to twórca legendarny i co do tego nie ma nawet możliwości posiadania jakichkolwiek wątpliwości. Jest też człowiekiem, którego zdecydowanie można uznać za osobę dość specyficzną w swoich poglądach, zachowaniach czy zainteresowaniach. Wszak mówimy tu o osobie, która uważa się za maga. Z kolei PROMETHEA to komiks jego autorstwa, który udowadnia każdemu czytelnikowi, jak mocno Moore jest zajarany tematem. Jednocześnie zarazem, mamy tu do czynienia z tytułem, który jak mało który w wykonaniu tego autora, jest po prostu ciężki. Ale czy to oznacza, że mamy do czynienia z kiepskim komiksem? Tak daleko bym nie wybiegał, wszak sam mocno chwaliłem pierwszą odsłonę tego cyklu. Myślę, iż zdecydowanie lepiej do PROMETHEI pasuje słowo ”specyficzna”.

Pierwszy tom PROMETHEI na DCManiaku również recenzowałem ja, a ponieważ będę się trochę do wcześniejszego tekstu odwoływać, to przypomnę iż jest do znalezienia TUTAJ.

poniedziałek, 10 listopada 2014

BATWOMAN VOL. 1: HYDROLOGY

Komiksowa seria BATWOMAN od samego początku nie miała lekko. Zapowiedziano ją najpierw na luty 2011 roku, potem przesunięto na maj, aż wreszcie zniknęła z planu wydawniczego DC. Nieprzypadkowo, ponieważ uznano, że w przeciwieństwie do chociażby BATMAN: THE DARK KNIGHT, nie warto wypuszczać serię, którą skasowano by po sześciu numerach i w nowym uniwersum DC wydawano od nowa. Restart DCU nie przyniósł jednak zasadniczych zmian w samej historii – BATWOMAN jest bezpośrednią kontynuacją świetnego runu Grega Rucki i J. H. Williama III, niestety już bez udziału tego pierwszego, nad czym osobiście trochę ubolewam.