piątek, 19 kwietnia 2019

SHAZAM!: POTWORNE STOWARZYSZENIE ZŁA


Jeśli pamięć mnie nie zawodzi, był rok 2016 gdy wydawnictwo Egmont zapowiedziało polskie wydanie jednego z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie komiksów. Słowa szybko dotrzymano i już po paru miesiącach, a konkretnie w maju 2017 roku, na sklepowych półkach pojawiła się pierwsza odsłona ”Gnata”. Data nieprzypadkowa, ponieważ właśnie wtedy Jeff Smith przyjechał do Polski i odwiedził zarówno Komiksową Warszawę jak i odbywający się równolegle Pyrkon. Na tej drugiej imprezie byłem i ja, grzecznie w kolejce po autograf stałem i można powiedzieć że trochę napawałem się tym, iż niemal wszystkie osoby w zasięgu wzroku trzymają w rękach swoje kopie ”Gnata”, a ja mam coś zgoła innego – anglojęzyczne wydanie komiksu SHAZAM!: POTWORNE STOWARZYSZENIE ZŁA. Wtedy przez myśl mi nie przeszło, że za jakiś czas właśnie ten komiks również znajdzie się w ofercie Egmontu. Ale tak właśnie się stało. Niemal na równi z premierą filmu kinowego, Egmont wzbogacił linię DC Deluxe właśnie o dzieło Jeff Smitha.

Tym razem Billy Batson to nie nastolatek, a raptem kilkuletni chłopiec mieszkający na ulicy. Zmaga się on z głodem, biedą i brakiem dachu nad głową, ale również gnębiącymi go osiłkami z zaułków. Jedyne oparcie znajduje w koczującym przy rzece staruszku. Pewnego dnia Billy’emu wydaje się, że widzi swojego prawdziwego ojca i podąża za tajemniczą postacią do tunelu metra, gdzie magiczny pociąg zawozi go do komnaty czarodzieja Shazama i… no dobra, myślę że znamy już tę historię. Po uzyskaniu mocy, Billy wpada na spisek uknuty przez tajemniczego Mister Minda. Czym jest Potworne Stowarzyszenie Zła? Jak zagraża ludzkości? I jaką rolę odegra w tym wszystkim demoniczny Doktor Sivana?

SHAZAM!: POTWORNE STOWARZYSZENIE ZŁA to komiks stojący na poziomie, jakiego można było oczekiwać po nazwisku jego autora. Ważne jest jednak podkreślenie, że jest to lektura idealnie skrojona pod nieco młodszego wiekiem odbiorcę, jednocześnie z szacunkiem traktująca także i wieloletniego fana DC. Smith na początkowych stronach swojej opowieści mocno i sympatycznie przybliża nam sylwetkę młodego Billy’ego, a ponieważ robi to bardzo umiejętnie, to zupełnie bezboleśnie przyjmujemy do wiadomości to, ze tym razem chłopiec jest znacznie młodszy, niż w innych, komiksowych wersjach swojego originu. Całość, jako że skrojona pod nieco inny typ odbiorcy, niż standardowe komiksy z oferty DC, jest mocno ugrzeczniona. Krwi tu nie uświadczycie, przemoc jest mocno symboliczna, projekty niektórych postaci kipią aż kreskówkowością (zwłaszcza Sivana), co zapewnia dodatkowy kontrast pomiędzy nadnaturalnymi stworzeniami, a rysowanym dość realistycznie Kapitanem Marvelem. Z pewnością typowemu zjadaczowi superbohaterskiego chleba nie przypadną te zabiegi, ale trzymam kciuki za Was i mam nadzieję, że jesteście otwarci także na trykoty w wersji dla nieletnich.

Jeff Smith już w ”Gnacie” pokazał nam, że dobrze skonstruowaną i trzymającą w napięciu fabułę potrafi stworzyć z ogromnym powodzeniem i na łamach SHAZAM!: POTWORNE STOWARZYSZENIE ZŁA ponownie mu się to udało. Autor fajnie czerpie z mitologii, jaka przez lata wyrosła wokół Kapitana Marvela i wydaje mi się, że omawiany właśnie komiks zdecydowanie mocniej dotrze do osób, które nie są z nią na ”Ty”. Na szczęście całość jest zbudowana tak, by wieloletni fani też mogli coś z pozycji tej wyciągnąć i bawić się przy tym wyśmienicie. Nie kryję się szczególnie z tym, że jestem fanem twórczości Smitha, lecz jestem absolutnie przekonany, że gdybym nie znał wcześniej ”Gnata”, to tytuł ten również oceniłbym wysoko.

Nie tylko fabularnie mamy tu bowiem do czynienia z solidną robotą. Także graficznie album stoi na wysokim poziomie. Podoba mi się to, z jaką zręcznością i pozorną łatwością Jeff Smith potrafi nadać swoim postaciom mocno charakterystyczny i trudny do podrobienia wygląd. SHAZAM!: POTWORNE STOWARZYSZENIE ZŁA to także mocna zabawa tłami, które raz są wyraźne i szczegółowe, zaś w innych miejscach, lecz tam, gdzie jest to wskazane – kompletnie pomijane. Na plus zaliczam także współpracę artysty z kolorystą, którym był tu Steve Hamaker.

Jak to zwykle ma miejsce w przypadku DC Deluxe, omawiany właśnie komiks wydano w twardej oprawie z obwolutą i nieco powiększonym formacie. Ce okładkowa wynosi 99,99zł, a w dodatkach znajdziecie szkice, projekty postaci, okładki, wstęp Alexa Rossa, a także standardowe posłowie.

SHAZAM!: POTWORNE STOWARZYSZENIE ZŁA to w mojej ocenie najlepszy jak dotąd komiks z udziałem Kapitana Marvela, jaki dostaliśmy w języku polskim. Nie żebyśmy mieli jakiś ogromny wybór ;) Z lektury można czerpać sporo przyjemności, pamiętając jednak uprzednio, że jest to lektura skierowana dla młodszego odbiorcy niż standardowa oferta DC. Dziś tytuł ten z powodzeniem mógłby zostać wznowiony w imprincie DC Zoom.

Krzysztof Tymczyński

--------------------------------------------------
   
Opisywany tom zawiera SHAZAM!: THE MONSTER SOCIETY OF EVIL #1-4. 
     
SHAZAM!: POTWORNE STOWARZYSZENIE ZŁA do kupienia w sklepie Egmontu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza