wtorek, 19 maja 2026

RED HOOD: OUTLAWS TOM 4

Seria RED HOOD: OUTLAWS, pisana przez Patricka R. Younga w ramach współpracy między DC Comics a Webtoon, w swoim pierwszym tomie mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła, ale w drugim i trzecim nieco rozczarowała. W zakończeniu recenzji tego ostatniego pisałem jednak, że wciąż dam jej szansę na poprawę i powrót do formy. Czy czwartemu tomowi udała się ta sztuka? Sprawdźmy.

Szczerze mówiąc, odpowiedź na to pytanie będzie mocno zależeń od punktu siedzenia. Kiedy planowałem tę recenzję, na początku chciałem cały tom ocenić negatywnie, ma on bowiem dwie cechy, które nieco mnie zirytowały. Po pierwsze, już na samym początku ekipa się rozdziela, co w tytule drużynowym nie bardzo ma moim zdaniem sens. Na pary czy trójki, jasne, ale tutaj już mamy zaledwie trójkę, więc obserwowanie indywidualnych, pozbawionych wzajemnych interakcji i nijak ze sobą niepowiązanych perypetii poszczególnych postaci to nie jest to, czego bym oczekiwał - tym bardziej, że mamy tutaj dopiero wstęp do przygód Artemidy, do których wrócimy dopiero w następnym wydaniu. Po drugie, wątek Red Hooda to raz jeszcze wałkowany temat jego docierania się z Batmanem, co widzieliśmy już dziesiątki razy (zapewne w każdym nowym tytule poświęconym Jasonowi) i czego po prostu nie potrzebuję raz jeszcze oglądać.

Potem jednak postanowiłem podejść do wszystkiego z nieco innymi założeniami. Po pierwsze, ten konkretny komiks dzieje się poza głównym uniwersum, więc nie musi opowiadać wyłącznie o drużynie jako całości - to nie tak, że przygody jej członków można opisać na łamach ich własnych serii, bo tych po prostu nie ma i nie będzie. Po drugie, webtoonowe serie mają być przystępne także dla nowych czytelników, więc pokazanie motywów eksploatowanych już wcześniej ma spory sens. Tym bardziej, że jednego z nich nie przypominam sobie z żadnej innej publikacji - mowa tu o staraniach Bizarro w odnalezieniu swojego prywatnego ja (Briana, jak się nazywa), a nie tylko ja superbohaterskiego czy złoczyńcowego. Ten ostatni wątek jest z całą pewnością najciekawszym elementem scenariusza i mam nadzieję, że będzie kontynuowany w kolejnych tomach.

Jeśli więc jesteś stałym czytelnikiem DC Comics, możesz uznać tom 4. RED HOOD: OUTLAWS za niezbyt wartościowy, ale jeśli nie masz dużego doświadczenia z komiksami lub też szukasz pozycji, którą mógłbyś w ten świat wprowadzić nową osobę, to jak najbardziej się w tym sprawdzi. Tym bardziej, że jedna rzecz się nie zmieniła i jest to świetny styl i wysoka jakość rysunków Nico Bascuñána, znakomicie współgrających z charakterem komiksu. Suma sumarum, jest całkiem nienajgorzej.

Andrzej "Tallos" Radziejewski


Recenzja napisana na podstawie egzemplarza recenzenckiego. Wydawca nie miał wpływu na jej treść.

Opisywany zbiór zawiera materiały pierwotnie opublikowane w formie cyfrowej jako RED HOOD: OUTLAWS #34-38, #40-42 i #44-46.

Ten i inne komiksy z multiwersum DC Comics możecie kupić w sklepie Egmontu lub na ATOM Comics.pl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz