Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hugo strange. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hugo strange. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 lutego 2025

BATMAN: ŁOWY


Gdy przed laty wróciłem do czytania komiksów, za punkt honoru postawiłem sobie nadrobienie najważniejszych historii z moim wówczas ulubionym superbohaterem: Batmanem, powstałych we Współczesnej Erze Komiksu. Żeby nie było za łatwo, chciałem zrobić to według chronologii wydarzeń świata przedstawionego, co w przypadku początków działalności Mrocznego Rycerza dawało niemałą ilość tytułów, rozgrywających się w stosunkowo krótkim okresie komiksowego czasu. Wśród tych opowieści znalazły się PREY oraz jego sequel TERROR, zebrane po polsku w jednym tomie jako ŁOWY. Nie ukrywam, że tego typu historie mają u mnie taryfę ulgową, bo naprawdę lubię Batmana, który nie jest jeszcze gadżecierzam pełną gębą, ani bat-bogiem, tylko popełniającym błędy człowiekiem, detektywem i obrońcą miasta, które nie staje kilka razy w miesiącu na krawędzi gargantuicznej zagłady. Obecnie, autorzy rzadziej zagłębiają się w pierwsze lata Batsa, w ostatnich latach (a właściwie dekadzie z okładem) Chip Zdarsky przybliżył trening Bruce’a Wayne’a w całkiem przyjemnym BATMAN: THE KNIGHT, a Scott Syder zaprezentował pierwszą dużą katastrofę w Gotham, w nielubianym przeze mnie ROKU ZEROWYM. Mnie jednak najbardziej interesują historie opublikowane po KRYZYSIE NA NIESKOŃCZONYCH ZIEMIACH, począwszy od kultowego ROKU PIERWSZEGO do nastania New 52, opowieści osadzone w ramach tzw. ery roku pierwszego.

środa, 29 stycznia 2025

BATMAN: ŁOWY

Światło dzienne ujrzał kilka dni temu pierwszy w tym roku album od Egmontu z Batmanem w tytule. Jest to zbiór w twardej oprawie zawierający dwie pięcioczęściowe historie, przy których swoje siły połączyli dobrze znany miłośnikom gacka scenarzysta Doug Moench oraz rysownik Paul Gulacy. Dwie historie, które dzieli co prawda cała dekada (jeśli chodzi o datę wydania), ale jednocześnie całkiem sporo łączy. Mroczny Rycerz nie będzie miał okazji do nudy, gdy do gry wkroczy Hugo Strange. Czy czytelnik również nie będzie mógł narzekać na nudę?