W środę 11 marca, wraz z publikacją tomu 120, zakończyła się kolekcja DC Bohaterowie i Złoczyńcy, którą Hachette wydawało od 18 sierpnia 2021. Czas zatem na małe podsumowanie. Po 1666 dniach/niecałych 55 miesiącach/ponad 4 i pół roku od startu dotarliśmy do finału, a zwieńczeniem był niezwykle przyjemny, najgrubszy tom w całej kolekcji poświęcony występom Jokera w latach 80-tych. Wszystko zaczęło się natomiast tomem BATMAN: GOTHAM TO JA od Toma Kinga i Davida Fincha, która to historia pochodzi z początku Rebirth/Odrodzenia.
Kolekcja wstępnie zaplanowana była na 100 tomów, ale ku uciesze jej fanów, w marcu 2025 oficjalnie poinformowano o wydłużeniu całości o kolejne 20 tomów. Pierwszy tom można było nabyć w cenie 14,90, drugi w cenie 29,99zł, natomiast tomy od 3 do 37 wycenione było na okładkowe 39,99zł. Wraz z tomem 38 cenę podniesiono do 44,99zł, natomiast albumy od 66 do 120 wycenione były na 49,99zł. Nie ulega wątpliwości, że nawet te niecałe 50 złotych to była w rzeczywistości naprawdę dobra i uczciwa cena za komiks liczący od 144 do nawet 432 stron, wydany w twardej oprawie i z co najmniej kilkoma stronami dodatkowych tekstów przygotowanych przez redaktora kolekcji - Nicka Jonesa.
Sam start kolekcji nie był może
zbyt efektowny, gdyż na początek poszła seria dubli, ale z czasem DC
Bohaterowie i Złoczyńcy zaczęli się rozkręcać, serwując według mnie całkiem
urozmaicony repertuar, od historii z lat 70-tych, aż po czasy współczesne. Łącznie
dostaliśmy 75 nowości na polskim rynku oraz 45 dubli, z czego jako dubel uznałem
te komiksy, w których premierowego materiału było mniej niż 50 procent. 37,5%
dubli to chyba nie aż tak zły rezultat, biorąc pod uwagę, że niektóre z tych
pozycji były już niedostępne lub dostępne za chore pieniądze na rynku wtórnym. Takim przykładem był chociażby tom 39 SUPERMAN: NA CZTERY PORY ROKU z genialną, jedną z najlepszych opowieści o eSie, jaka kiedykolwiek powstała.
Chyba nikogo nie zdziwi, że najwięcej dostaliśmy tomów z Batmanem w tytule i roli głównej, a takich albumów naliczyłem 20. Dla porównania tych z Supermanem było 11, z Ligą Sprawiedliwości 10, z Green Lanternem 7, z Wonder Woman 6, z Jokerem 6, z JSA 6, z Flashem 4 oraz z Aquamanem również 4. Cieszy też z fakt, że dostaliśmy aż 7 tomów związanych z NIESKOŃCZONYM KRYZYSEM, oraz że Hachette tak chętnie sięgało po starsze pozycje, głownie z Brązowej Ery. Ogólnie mieliśmy możliwość przeczytania/obejrzenia po Polsku perypetii wielu innych ciekawych bohaterów (lub złoczyńców), z czego niektórzy są mniej znani/popularni, z dalszego szeregu, przez co nie było co liczyć na publikację historii z ich udziałem np. przez Egmont. Dzięki kolekcji poznaliśmy wybrane opowieści z udziałem Shazama!, Hawkmana, Starmana, Birds of Prey, Boostera Golda, Deathstroke'a, Vigilante, All-Star Squadron, Nowych Młodych Tytanów, czy Infinity Inc.
Jak już wspomniałem, poszczególne albumy miały różna objętość, przy czym cena była taka sama zarówno dla komiksu posiadającego 160, 250, jak i liczącego ponad 300 stron. Poniżej przypominam albumy z najmniejszą ilością stron:
Tom 23 BATMAN: NIEOPOWIEDZIANA LEGENDA (144 strony)
Tom 44 FLASH I GREEN LANTERN: ODWAŻNI I BEZWZGLĘDNI (152)
Tom 45: PTAKI NOCE: WIELKIE UMYSŁY MYŚLĄ PODOBNIE (152)
Tom 62: SEKRETNA SZÓSTKA: SZÓSTKA Z PIEKŁA RODEM (152)
Tom 74: SUPERMAN: PRÓBY SUPERSYNÓW (152)
Tom 111: LIGA SPRAWIEDLIWOŚCI: NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI (144)
oraz dla porównania te najgrubsze:
Tom 43: AQUAMAN: KRONIKI ATLANTYDY (328 stron)
Tom 46 BOOSTER GOLD: WIELKI UPADEK (296)
Tom 56 ROZPĘTA SIĘ PIEKŁO (296)
Tom 75: NOWI MŁODZI TYTANI: TERMINATOR I TRYGON (296)
Tom 86: BATMAN: NOKTURNA I NOCNY ZŁODZIEJ (320)
Tom 105: LIGA SPRAWIEDLIWOŚCI KONTRA LEGION SAMOBÓJCÓW (296)
Tom 106: BATMAN: TAJEMNICA CZERWONEGO KAPTURA (400)
Tom 106 JOKER: ZEMSTA (328)
Tom 112: LOIS LANE: WRÓG PUBLICZNY (296)
Tom 120: TUZY JOKERA: 13 KLASYCZNYCH OPOWIEŚCI O ZBRODNICZYM KLAUNIE (432 - rekord!)
I jeszcze na koniec TOP 20 pozycji, które osobiście uważam za najlepsze z całej kolekcji, z których zakupu jestem najbardziej zadowolony i które moim zdaniem fan DC powinien posiadać na swojej półce. Odrzuciłem zdublowane tomy i skupiłem się jedynie na premierach w naszym kraju. Każdemu oczywiście mogły spodobać się inne historie (zachęcam do podzielenia się takowymi w komentarzu), ale moje top of the top prezentuje się następująco:
Tom 15 GREEN ARROW: ŁUCZNICY
Tom 18 STARMAN: GRZECHY OJCA
Tom 21 HAWKWORLD - JASTRZĘBI ŚWIAT: JAKO W GÓRZE, TAK I NA DOLE
Tom 32 DEATHSTROKE: MIASTO ZABÓJCÓW
Tom 43 AQUAMAN: KRONIKI ATLANTYDY
Tom 53 BATMAN: KILLER CROC POWSTAJE
Tom 55 + Tom 87 STOWARZYSZENIE SPRAWIEDLIWOŚCI: PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE TOM 1 I 2
Tom 62 SEKRETNA SZÓSTKA: SZÓSTKA Z PIEKŁA RODEM
Tom 63: LEGION SUPERBOHATERÓW: WIELKA CIEMNOŚĆ
Tom 75 NOWI MŁODZI TYTANI: TERMINATOR I TRYGON
Tom 77 VIGILANTE: SAMOZWAŃCZY STRÓŻ PRAWA
Tom 81: NOWI MŁODZI TYTANI: PRÓBY TERMINATORA
Tom 83: BATMAN: RYCERZE GOTHAM
Tom 84 GREEN LANTERN: ODRODZENIE
Tom 88: BATMAN: GRACZ PO DRUGIEJ STRONIE
Tom 102 SUPERGIRL: KOBIETA JUTRA
Tom 104 BATMAN: DZIESIĘĆ NOCY BESTII
Tom 106 BATMAN: TAJEMNICA CZERWONEGO KAPTURA
Tom 120 TUZY JOKERA: 13 KLASYCZNYCH OPOWIEŚCI O ZBRODNICZYM KLAUNIE
A jeśli miałbym wybrać ten jeden jedyny klejnot w koronie, to byłby to komiks, po którym niewiele się spodziewałem, a który zrobił na mnie największe wrażenie, czyli tom 43 AQUAMAN: KRONIKI ATLANTYDY ze scenariuszem ś.p. Petera Davida oraz z rysunkami Estebana Maroto.
Przymykając oko na pewne niedoskonałości w wydaniu, czy chochliki w tłumaczeniu, a także niektóre wręcz niepotrzebne duble, czy nieliczne słabe tomy, prze które ciężko było przebrnąć, muszę uczciwie przyznać, że to była bardzo dobra i bardzo potrzebna kolekcja, gdzie każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Kolekcja obfitująca w wiele prawdziwych perełek, klasyków, starszych pozycji, czy wycinki kultowych runów, rzucając więcej światła na to, jak w poszczególnych dekadach wyglądały różne zakamarki świata DC i zamieszkujące go postacie. To była naprawdę fajna przygoda, która niestety dobiegła już końca i nie będzie tego uczucia ekscytacji towarzyszącego ujawnianiu zapowiedzi kolejnych tomów. Osobiście miałem gdzieś panoramę i zbierałem jedynie wybiórcze tomy, bez dublowania tego, co już mam i omijając historie, z którymi z różnych względów nie było mi zwyczajnie po drodze. Dzięki Hachette wzbogaciłem swoje zbiory o wiele wspaniałych komiksowych historii, do których chętnie będę wracał.
To co, może czas na jakąś kolejną kolekcję o tematyce DC Comics od Hachette w bliżej nieokreślonej przyszłości? Nie miałbym nic przeciwko.
Podsumował: Dawid Scheibe








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz