piątek, 5 czerwca 2026

BATMAN: PRZYGODY RODZINY WAYNE'ÓW TOM 5


Piąty tom „Przygód rodziny Wayne’ów” jest zarazem ostatnim. Decyzja ta nie wynika jednak z wyników sprzedażowych czy jakichś innych wewnętrznych spraw Egmontu, ale z faktu, że samo DC Comics zakończyło wydawanie tego webtoona na papierze w 2024 roku właśnie na piątym tomie. Tymczasem cyfrowy oryginał wciąż cieszy się ogromną popularnością, wykręcając liczby odsłon mogące zawstydzić łączną sprzedaż wszystkich wydawanych obecnie bat-serii. W każdym razie my kończymy przygodę z tym webtoonem na 116. epizodzie, a w wersji cyfrowej trwa ona w najlepsze. Nie tak dawno temu przekroczono już próg 200 odcinków, więc jeśli chcecie kontynuować i robić to legalnie, za darmo, w języku angielskim i na urządzeniu cyfrowym, zachęcam do korzystania z dedykowanej aplikacji Webtoon. Zakończenie wydawania papierowej formy w tym momencie zamyka pewien etap tego komiksu. Do tej pory był on zbiorem lżejszych historyjek, pełnych serca, ale krótkich — rzadko przekraczających dwa epizody. Natomiast czy warto sięgnąć po ten tom? Jest to piąty tom, więc myślę, że jak najbardziej tak. Równie dobrze, jeśli wpadł wam w ręce w bibliotece czy gdziekolwiek indziej, możecie go czytać bez znajomości poprzednich odsłon.


W najnowszym woluminie zobaczymy, jak mocno Wonder Woman kocha zwierzęta, a pomocnicy Batmana nie radzą sobie z rozpalaniem kominka. Co rusz dostajemy przykłady wzajemnego wspierania się i miłości pomiędzy członkami rodziny. Lucius Fox martwi się o swojego syna Luke’a (Batwinga). Gdy Alfred Pennyworth jest przeziębiony, Bruce mobilizuje całą rodzinę, żeby przygotowała mu zupę. Duke Thomas ma przejść przez „chrzest bojowy” i po raz pierwszy zostać porwany, co dla pozostałych członków bat-rodzinki nie jest niczym nowym. Stephanie Brown, znana także jako Spoiler, będąc córką Cluemastera, wie, jak trudno może być, wyrwać się spod wpływu ojca, dlatego sama postanawia wesprzeć chłopaka znajdującego się w podobnej sytuacji, w jakiej ona kiedyś była. Bruce okazuje się mieć problemy z przegrywaniem w pub quizach, a Dick Grayson — ze sprzątaniem. Damianem Waynem targają dylematy, czy jego obecna superbohaterska kariera jest w stanie odkupić zło, którego dokonał jako młodociany zabójca. Jason Todd i Dick rywalizują o to, kto jest lepszym wujkiem.


Gdybym miał wskazać postacie, które w tym tomie błyszczą najbardziej, byłby to przede wszystkim Duke Thomas, który w regularnych komiksach jest karygodnie zapomniany i praktycznie niewykorzystywany. Drugim takim bohaterem jest Jason Todd, który nadal ma znakomicie napisane sceny. Na przestrzeni tego tomu pomaga dwójce dzieciaków: obawiającej się go dziewczynce oraz chłopcu będącemu jak niegdyś on sam, ulicznym łobuziakiem. Wspiera także Stephanie, dostrzegając w niej podobny mrok, który towarzyszy jemu samemu. Na przestrzeni całej serii Todd nie jest przede wszystkim czarną owcą rodziny, ale kimś z PTSD, kto stara się czynić dobro i dotrzymuje obietnic, nawet gdy nie jest to dla niego łatwe. Na szczęście wersja cyfrowa nadal trwa i, jeśli będziecie ją kontynuować, przekonacie się, jak bardzo konsekwentnie jest on pisany. Ta dwójka oraz Bruce — może nie najlepszy, ale „najbardziej ok tata świata” — są moimi ulubionymi inkarnacjami tych postaci w komiksach od lat.


Wiele myśli, których mógłbym teraz użyć w kontekście tej serii, znalazło się już w recenzjach poprzednich tomów i wszystkie je podtrzymuję. To seria — przynajmniej w zakresie materiału wydanego na papierze — w której superbohaterowie schodzą na dalszy plan, a najważniejsze stają się relacje w tej patchworkowej rodzinie. Nie brakuje tu humoru i wzajemnych złośliwości, ale wszystkie te przytyki nie są podszyte złymi intencjami, lecz wzajemną sympatią i miłością. To właśnie rodzinne więzi tworzą bohaterów, którzy bez względu na okoliczności zawsze mogą na sobie polegać. Po lekturze tego komiksu zawsze czuję się dobrze i mam nadzieję, że podobne uczucia towarzyszyły również wam przez te sto kilkanaście epizodów. Twórcy włożyli w nie mnóstwo serca, a ja ze swojej strony bardzo gorąco polecam wam „Przygody rodziny Wayne’ów”.


Napisany przez CRC Payne i zilustrowany przez Starbite album zawiera rozdziały 95–116 nominowanej do Nagrody Eisnera serii, pierwotnie publikowanej na portalu Webtoon, a także scenariusz jednego z rozdziałów.

Komiks otrzymałem od wydawcy, któy nie miał wpływu na moją opinię.


Damian Maksymowicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz