wtorek, 29 stycznia 2019

WKKDC #64 - JLA/JSA: CNOTA I WYSTĘPEK

64 tomy. Dokładnie tyle przyszło nam czekać na to, by na łamach WKKDC pojawiła się jakaś historia z nieco większym niż drugoplanowym udziałem Justice Society. Jasne, niektórzy jej członkowie, tacy jak Dr. Fate czy Hawkman (kojarzący się zresztą równie mocno z JLA) pojawiali się gościnnie na łamach innych odsłon kolekcji, lecz na pełnoprawny debiut tej grupy w Polsce przyszło nam czekać niesamowicie długo. I tak można być lekko niezadowolonym, ponieważ to co dostaliśmy to wspólna przygoda dwóch największych grup ówczesnego uniwersum DC, a zakładając iż WKKDC zakończy się na 80 tomach (w co wątpię), to więcej JSA nie otrzymamy*. Taki jest niestety urok tej skoncentrowanej na Batmanie i Supermanie kolekcji. Sprawdźmy więc czy pozycja autorstwa Geoffa Johnsa, Davida Goyera i Carlosa Pacheco daje nam więcej powodów do kręcenia nosem.

Członkowie JLA i JSA postanawiają wprowadzić w życie nową tradycję, polegającą na wspólnym spędzaniu Święta Dziękczynienia. Oczywiście jednak komiks w żaden sposób nie koncentruje się na spokojnym świętowaniu, ponieważ bardzo szybko coś idzie nie tak. W poczynania obu grup wkrada się wrogość i agresja, a samo spotkanie szybko przeradza się w ogromną bijatykę. Batman, Mister Terrific, Doctor Fate, Power Girl, Shazam, Plastic Man i Green Lantern występują przeciwko reszcie, a w jednej chwili świat staje na krawędzi potężnego konfliktu. Lex Luthor, prezydent USA, jest bowiem o krok od wstąpienia na wojenną ścieżkę ze zbuntowanymi herosami.

Fabuła komiksu JLA/JSA: CNOTA I WYSTĘPEK nie brzmi jakoś szczególnie oryginalnie i lektura nie wyprowadza nas z tego wrażenia. Pod kątem konstrukcji opowieści, mamy tu do czynienia z dość typowym spotkaniem dwóch grup herosów, które rozpoczyna się od nieporozumienia i walki, by potem powoli dochodzili oni do istoty problemu. Nie jest to żaden wielki spoiler, zapewne już dawno się domyśliliście, iż wspomniana powyżej siódemka herosów nie stała się zła bez żadnego powodu i odkrycie tej zagadki stanowi istotę komiksu. Za scenariusz odpowiadają David Goyer oraz Geoff Johns, a więc dwa dość mocno rozpoznawalne nazwiska, lecz nie zaoferowali oni nam opowieści, która stanowiłaby coś więcej, niż dostarczenie czytelnikom odrobiny fanserwisu. Spotkania JLA i JSA na początku XXI wieku nie stanowiły częstych wydarzeń (dopiero w okolicach 2006 roku serie obu grup się dość często przenikały), nie było więc wielu okazji zobaczyć, jak Batman i Catman piorą się po ryjach. JLA/JSA: CNOTA I WYSTĘPEK idzie powoli i konsekwentnie po dość przetartych już ścieżkach, nie siląc się nawet zbyt szczególnie na to, by odbiorcę czymś zaskoczyć lub odmienić dynamikę pomiędzy obiema grupami.

Zarazem jednak jest to historia, którą czyta się bez większych zgrzytów. Scenarzystom udało się całkiem dobrze zakreślić charaktery poszczególnych postaci, przekonująco wyjaśnili postępowanie ”odwróconych herosów” i pełnymi garściami czerpali z mitologii uniwersum DC. Jak na tak niedługą opowieść (całość głównej fabuły to około 100 stron), za plus trzeba też uznać to, iż w mojej ocenie można spokojnie uznać ją za kompletną – udało się uniknąć przestojów i zapychaczy, jednocześnie nie można też napisać, by całość gnała przed siebie bez większego sensu. Rysunkowo jest nieźle, jeśli jednak weźmiemy poprawkę na czas powstania komiksu. W roku 2002 wciąż tu i ówdzie przebijał się niesławny styl wcześniejszej dekady, co w JLA/JSA: CNOTA I WYSTĘPEK widać najczęściej po postaciach Wonder Woman i Power Girl. Oprócz tego większych zarzutów nie mam, lecz nie nazwę prac Pacheco czymś więcej niż superbohaterskim standardem.

Żeby tom nie był skrajnie niskiej objętości, tym razem dorzucono dwie historie ze Złotej i Srebrnej Ery. Pierwsza z nich prezentuje fragment pierwszego spotkania JLA i JSA z 1963. Fragment, bo była to historia dość nietypowa jak na owe czasy, gdyż zawarła się w więcej niż jednym zeszycie. Niestety, w tym tomie WKKDC otrzymujemy tylko ten początkowy. Druga opowiastka skupia się na debiucie Doctora Fate’a z 1940 roku. Nieprzypadkowo, ponieważ heros ten odgrywa dość istotną rolę w JLA/JSA: CNOTA I WYSTĘPEK.

64 tom WKKDC to takie swoiste stany średnie. Spotkanie obu największych grup herosów DC Comics prawdopodobnie nie zapadnie Wam na długo w pamięci, ale jednocześnie nie uważam, by był to tom, po lekturze którego będziecie chcieli wywalić go na śmietnik. Cały czas liczę jednak po cichu na to, że kiedyś otrzymamy po polsku coś znacznie lepszego z udziałem Amerykańskiego Stowarzyszenia Sprawiedliwości.

* - w wersji brytyjskiej, 86 tom zawiera historię JSA: JUSTICE BE DONE z 1999 roku.
     
Krzysztof Tymczyński
     
----------------------------------------------------------------------------------
      
Recenzowane wydanie zawiera materiał z JLA/JSA: VIRTUE AND VICE OGN, JUSTICE LEAGUE OF AMERICA #21 oraz MORE FUN COMICS #55

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza