Na początku maja obchodziliśmy okrągłą, 30 rocznicę ukazania się pierwszego numeru miniserii KINGDOM COME. Historii kultowej, klasycznej i zaliczającej się do tych najlepszych i najważniejszych, jakie powstały pod szyldem DC. Nie wiem, czy Egmont zrobił to celowo, czy kompletnie nie miał o tym pojęcia, ale bardzo dobrze się stało, że akurat w maju tego roku dostaliśmy w Polsce nowe wydanie tej opowieści, w sam raz na obchody jej trzydziestolecia. Wcześniej mogliśmy po polsku przeczytać i obejrzeć tę opowieść w wersji standardowej (rok 2005), w wersji deluxe (rok 2021), a teraz w znacznie mniejszej i tańszej wersji kompaktowej/kieszonkowej. To jedna z tych wręcz obowiązkowych pozycji, których w ramach DC Compact nie mogło zabraknąć, i która dzięki temu powinna trafić do wielu nowych fanów historii obrazkowych. Tego typu klasyki powinny być, w takiej czy innej formie, cały czas w obiegu.
poniedziałek, 8 czerwca 2026
wtorek, 18 listopada 2025
DC COMPACT: LOBO: PORTRET BĘKARTA
Lobo to ostatni przedstawiciel rasy Czarnian (wybił całą resztę) i kosmiczny płatny morderca, kierujący się swoistym honorem, ale choćby odrobinę zajdź mu za skórę, a wyrwie ci kręgosłup. Jest metalowy jak cholera, to także "odrażający, sadystyczny, żądny krwi potwór" - co sam uważa za komplement pod swoim adresem. Ten antybohater to relikt swoich czasów unurzany w żałobnie czarnym humorze. Ekstremalnie edgyzmowe lata 90-te potrzebowały kogoś takiego jak on, a panowie Giffen, Grant i Bisley swoim okrutnym dzieckiem wypełnili tę lukę.
niedziela, 16 listopada 2025
DC COMPACT: STRAŻNICY
WATCHMEN – dzieło przytłaczające swoją wybitnością?
Na mojej drodze stanęło niezwykle karkołomne zadanie. Trudno bowiem powiedzieć coś odkrywczego o linii wydawniczej DC Compact, o której fani naszego ukochanego medium trąbili w internecie już od jakiegoś czasu, stopniowo budując hype na jej przyjęcie w kraju nad Wisłą. Nigdy nie zapomnę wyrazu twarzy bibliotekarki, która widziała, jak dokonuję komiksowych sprawunków, wypychając mój biedny plecak po brzegi grubymi "cegłami'' w twardych oprawach i próbuję go za sobą ciągnąć. Torba praktycznie się nie domykała i wyglądała, jakby miała lada moment wybuchnąć. Dźwigając ją przez miasto, wyglądałem niczym hobbit Bilbo Baggins zmierzający na największą przygodę swojego życia opisaną przez Tolkiena. Chciałbym więc podziękować wydawnictwu Egmont za to, że oszczędzają miejsce w naszych mieszkaniach, stan portfeli, a nierzadko również ręce i kręgosłupy. Wielu z nas jest wdzięcznych za komiksy, które można swobodnie poczytać w autobusie, tramwaju albo podczas przerwy w pracy, czy na uczelni. Wydania, po których nie będziemy specjalnie płakać, jeżeli poplamimy je podczas posiłku jakimś sosem albo zgubimy z roztargnienia w przypadkowym miejscu.
środa, 8 października 2025
DC Compact - premiera już 15 października!
Źródło: Story House Egmont/YT


