Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brian k vaughan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brian k vaughan. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 listopada 2019

EX MACHINA TOM 5


Ci, którzy mieli okazję czytać moje recenzje poprzednich tomów Ex Machiny, znaleźli w nich bardzo wiele pochlebnych wyrażeń i stwierdzeń. Chwaliłem, cały pełen uznania Briana K. Vaughana, będąc pod wrażeniem spójności i linearności w przekazywaniu pewnego światopoglądu we wszystkich jego dziełach. Raz nawet nazwałem to, co robi swojego rodzaju krucjatą dążącą  do uświadomienia i uwrażliwienia społeczeństwa. Chwaliłem również za ukazanie innego rodzaju opowieści super hero. I w finalnym tomie Ex Machiny znajdziemy to wszystko, jednak tym razem coś się popsuło i jedynie końcowe strony skradły moje serce.

wtorek, 16 lipca 2019

EX MACHINA TOM 4

EX MACHINA to obok ASTRO CITY jeden z tych tytułów dawnego imprintu Wildstorm, które po jego zgonie w 2010 roku przeskoczyły do Vertigo i całkiem nieźle się tam odnalazły. O ile cykl Kurta Busieka był w późniejszych latach kontynuowany i jeśli nic się nie zmieniło, kolejnego jego odsłony kiedyś ukażą się z kolejnym logiem na grzebiecie, tym razem Black Label, tak komiks Briana K. Vaughana wskoczył szybko do wąskiego grona o nazwie ”the best of” imprintu założonego niegdyś przez Karen Berger, chociaż w zasadzie nie do końca wiem dlaczego. W końcu jest to seria jedynie wznowiona pod szyldem Vertigo, zaś jego zalety równoważą się ilością wad, co sprawia, że trudno ten komiks jako całość włączyć nawet do czołówki tego, co ukazało się w naszym kraju z tego imprintu.

wtorek, 7 maja 2019

EX MACHINA TOM 3


Wielkomiastowa krucjata, czyli mniej udane Gotham Central 

Brian K. Vaughan powrócił z trzecim tomem swojej EX MACHINY i nie zaskoczył niczym. Tak jak w przypadku poprzednich odsłon mamy tutaj jeden główny temat przewijający się przez całą opowieść, ale poszatkowany mniejszymi wątkami. Te wątki są niczym znane z komputerowych gier questy, z którymi zmierzyć muszą się bohaterowie w przerwie od głównej historii. W pierwszym tomie była kwestia związków homoseksualnych, tutaj mamy narkotyki i kwestię ich legalności. I muszę przyznać, że pomimo tego, iż przy okazji recenzji tomu pierwsze chwaliłem Vaughana za społeczne zaangażowanie i poruszanie głównych problemów współczesnych czasów, to tutaj zaczyna mi to śmierdzieć już tanim i topornym moralizatorstwem, aż nazbyt rzucającym się w oczy. Lubię, gdy autor przemyca do swojego działa własne poglądy (bo chcąc czy nie chcąc robi to zawsze), ale nie można nimi świecić w oczy niczym latarką na przesłuchaniu. Problemy poruszone tutaj i w poprzednich tomach można było wykorzystać w subtelniejszy sposób. Bo przecież nikt nie ma ochoty przy okazji czytania komiksów wysłuchiwać jakiś przypominających te wygłaszane przez rodziców wykładów. I to obojętnie od tego, z której strony podchodzą do danego problemu. Pro czy anty nie gra tutaj roli.

wtorek, 5 lutego 2019

Wreszcie się udało! Y: THE LAST MAN z zamówieniem sezonu

Nie jestem do końca pewien ile lat to trwało, ale Brian K. Vaughan wreszcie może odetchnąć z ulgą. Stacja FX ogłosiła bowiem, że daje zielone światło temu serialowemu projektowi. Pierwszy sezon Y: THE LAST MAN pojawi się na antenie stacji w 2020 roku.
W obsadzie są już na pewno Barry Keoghan (widzimy go na zdjęciu powyżej), Diane Lane, Imogen Poots, Lashana Lynch, Juliana Canfield,Marin Ireland oraz Amiber Tamblyn. Producentami zostali Nina Jacobson, Brad Simpson oraz oczywiście sam Brian K. Vaughan. Melina Matsoukas wyreżyserowała pilota, który prawdopodobnie zostanie za jakiś czas wyemitowany na antenie stacji. W chwili obecnej nie wiadomo ile odcinków będzie liczyć premierowy sezon.

Komiks Y: THE LAST MAN ukazał się w Polsce jako Y: OSTATNI Z MĘŻCZYZN i opowiada o losach Yoricka oraz jego małpki o imieniu Ampersand, którzy wskutek tajemniczych wydarzeń zostają ostatnimi żywymi mężczyznami na naszej planecie.

Źródła: 1 i 2

piątek, 2 listopada 2018

EX MACHINA TOM 2

EX MACHINA to jedna z niewielu marek pierwszego wcielenia imprintu Wildstorm, która przetrwała jego śmierć. Co prawda swoją serię Brian K. Vaughan i Tony Harris zdążyli zakończyć jeszcze pod szyldem oddziału Jima Lee, to jednak obecnie zbiorcze wydania tego tytułu ukazują się już pod emblematem Vertigo, który to także widoczny jest na tomach publikowanych w naszym kraju przez Egmont. Fakty są jednak proste – EX MACHINA to najdłużej publikowana i zdecydowanie najlepsza pozycja, jaką kiedykolwiek wydał Wildstorm za swojego pierwszego żywota. Czy jednak postawiony obok innych tytułów z Vertigo, komiks ten jest w stanie się obronić?

wtorek, 10 lipca 2018

EX MACHINA TOM 1

Superbohaterstwo odwrócone

Brian K Vaughan rozpoczyna swoją EX MACHINĘ jak typowy komiks superhero. Mamy zwykłego, niewyróżniającego się niczym mężczyznę, który pewnego dnia podczas pracy ulega wypadkowi. I tak jak się już pewnie domyślacie, po tym incydencie zaczynają się u niego objawiać tajemnicze umiejętności. Zaczyna rozumieć mowę maszyn i urządzeń. Gdy już zapanował nad swoim darem, postanawia go wykorzystać, by pomagać ludziom. Przywdziewa kostium i zaczyna wieść życie „Ex Machiny”, które wcale nie jest takie łatwe, jak niektórym mogłoby się wydawać. Część osób uznaje go za zwykłego bandytę. Inni skandują jego imię i stają się wielbicielami. Jednak jak się szybko okazuję podobieństwa z innymi komiksami superhero na tym etapie się kończą. EX MACHINA to całkowite przeciwieństwo wszystkich superbohaterów. Przypomniał mi się cytat z KRYZYSU TOŻSAMOŚCI. Są to słowa Batmana „Wybrałem takie życie. Wiem, co robię. I każdego dnia mógłbym przestać. Ale nie dzisiaj. I jutro też nie”. I do takiego wyobrażenia superbohaterstwa jesteśmy przyzwyczajeni. Mimo wszystkich przeciwności bohaterowie w większości przypadków nie są w stanie zrezygnować z roli, jaką przyjęli. I nawet jeśli przechodzą na emeryturę, to po jakimś czasie powracają (przykładowo Bruce w POWROCIE MROCZNEGO RYCERZA). A co robi Ex Machina? Pewnego dnia porzuca jednak rolę zamaskowanego obrońcy i postanawia ubiegać się o urząd burmistrza Nowego Jorku. Stwierdza, że w ten sposób jest w stanie uratować o wiele więcej osób, działając zgodnie z prawem. Jednak nie spodziewał się tego, w jak śliskie bagno trafi. Musi na własnej skórze przekonać się, jak brudna jest polityka i nauczyć lawirować pomiędzy intrygami uknutymi przez jego przeciwników politycznych. Problemy jedynie rosną.

środa, 27 grudnia 2017

Y – OSTATNI Z MĘŻCZYZN TOM 5

To już niestety ostatni tom świetnej serii Briana K. Vaughana. Przygody Yoricka i spółki wreszcie znajdują tu swój finał. Czy jest on satysfakcjonujący? By się tego dowiedzieć zapraszam do rozwinięcia.


niedziela, 9 kwietnia 2017

Y: OSTATNI Z MĘŻCZYZN TOM 4

Czwarty tom Ygreka w zdecydowanej większości poświęcony jest przygodom Yoricka i ekipy w Australii i Japonii, gdzie przyjdzie im się zmierzyć z wścibską reporterką, Yakuzą oraz oczywiście uprzykrzającą im życie już od jakiegoś czasu Ninją. Wrócimy jednak także na chwilę do Ameryki, gdzie przez potowarzyszymy Hero oraz Beth 2, której nienarodzonym dzieckiem, jak się okazuje, bardzo interesuje się Watykan.

piątek, 14 października 2016

Y: OSTATNI Z MĘŻCZYZN TOM 3

W 3 tomie cyklu, jak już nas do tego przyzwyczaił Brian K. Vaughan, czeka nas sporo akcji, parę niespodziewanych zwrotów fabularnych oraz co nieco dających do myślenia pytań. Dowiadujemy się też co działo się z Beth w Australii. Co ciekawe jednak, w końcu poznajemy także odpowiedź na jedno z pytań dręczących zarówno czytelników, jak i bohaterów, od samego początku serii. I jest to odpowiedź jakiej chyba nikt by się nie spodziewał.

niedziela, 3 lipca 2016

Y: OSTATNI Z MĘŻCZYZN TOM 2


Krucjaty ostatniego mężczyzny ciąg dalszy.

Gdy po raz pierwszy wziąłem w swoje ręce drugi tom Ygreka, od razu rzuciło mi się w oczy nazwisko samego Stephena Kinga jednego z moich ulubionych pisarzy, które widnieje na okładce. I ten oto mistrz grozy powiada, iż jakoby była to najlepsza powieść graficzna, jaką kiedykolwiek czytał. Co prawda jakoś nie jestem w stanie w to uwierzyć i biorę pod uwagę tylko dwie możliwości: albo King przeczytał w swoim życiu tak mało komiksów (w co wątpię), albo jest to jedynie tani chwyt marketingowy, który ma na celu przyciągnięcie kolejnych czytelników jego nazwiskiem. No bo skoro sam King poleca, to nie może to być słabe. No i złe nie jest, nawet wręcz przeciwnie, ale na tytuł najlepszej powieści graficznej Ygrek jeszcze sobie nie zasłużył.