"I saved Rann. I sacrificed everything I was to save You and Aleea".
Witam w kolejnym odcinku z cyklu zabaw i eksperymentów Toma Kinga z tymi bardziej lub mniej znanymi bohaterami świata DC. Tym razem padło na gościa w czerwonym uniformie, wyposażonego w plecak odrzutowy i wymachującego niepozornym pistoletem laserowym wydającym charakterystyczny i z czasem denerwujący dźwięk "PEW, PEW". Z jakichś niezbyt logicznych powodów Ziemianin ten uważany jest za największego obrońcę oddalonej o miliardy lat świetlnych planety Rann, gdzie teleportuje się za pomocą promieni zwanych Zeta Beam, a czas jego pobytu jest zawsze ograniczony działaniem tychże promieni. W marcu 2020 roku King powołał w ramach imprintu Black Label do życia maksi serię, za pomocą której postanowił odświeżyć sylwetkę Adama Strange'a. W rozpoznawalny dla siebie sposób chciał dokonać dekonstrukcji tego bohatera, postawić ważne pytania odnośnie jego sposobu postępowania, ukazując życie Adama z dwóch różnych stron. Zapowiedzi oraz obietnice jak zawsze brzmiały pięknie i zachęcająco, ale czy rzeczywiście otrzymaliśmy dzieło z tej samej półki, co MISTER MIRACLE?










