Jeśli chodzi o DC, to hitami we wrześniowym pakiecie od Egmontu były dla mnie zdecydowanie SUPERMAN: CZŁOWIEK ZE STALI oraz ABSOLUTE WONDER WOMAN. Album BATMAN ARKHAM: CLAYFACE należał do tych pozycji, których premierze na naszym rynku towarzyszyło z mojej strony znacznie mniejsze podekscytowanie, nie miałem też jakichś specjalnych oczekiwań odnośnie zawartości. Ot, kolejna antologia, których jakimś szczególnym fanem nie jestem, ale jednocześnie w pełni rozumiem sens ich wydawania oraz tych, którzy tego typu komiksy zbierają. Po ubiegłorocznym albumie poświęconym Pingwinowi, tym razem wybór padła na historie z Clayface'em w roli głównej. A właściwie z Clayface'ami w liczbie mnogiej, bo na przestrzeni minionych dekad doczekaliśmy się wielu postaci posługujących się tym pseudonimem i mierzących się z Batmanem.
wtorek, 6 października 2026
wtorek, 21 października 2025
TALES OF THE MULTIVERSE: BATMAN - VAMPIRE
Od kilu ładnych już lat powtarza się dokładnie ta sama sytuacja, jeśli chodzi o moje oczekiwania w stosunku do Egmontu i oferty wydawnictwa przygotowanej na koniec roku kalendarzowego. A mianowicie chodzi o to, że w grudniowych zapowiedziach cały czas bezskutecznie wypatruję idealnie skrojonej pod klimat Świąt powieści graficznej BATMAN NOËL Lee Bermejo, natomiast w okresie październikowo-listopadowym (w sam raz na halloween) wampirzej trylogii od duetu Doug Moench/Kelley Jones. Zarówno jednak Tomasz Kołodziejczak, jak i jego następczyni z niezrozumiałych dla mnie względów nie mogą, albo nie chcą wykorzystać okazji do wydania po polsku wspomnianych komiksów, skrojonych pod te konkretne pory roku, i które powinny się dobrze sprzedać, bo to przecież Batman. W każdym razie mam obie te pozycje w oryginale, często do nich w ostatnich miesiącach roku wracam i zawsze robię to ze sporą przyjemnością. O historii napisanej i narysowanej przez Bermejo wielokrotnie już wspominałem (ostatnio chyba nawet w ubiegłym roku), a zatem dziś słów kilka na temat Mrocznego Rycerza, który w alternatywnym świecie stał się wampirem.
piątek, 3 października 2025
BATMAN ARKHAM: PINGWIN
Pod koniec września Egmont wypuścił na rynek kolejną antologię od DC, tym razem z Pingwinem/Oswaldem Cobblepotem w roli głównej, czyli jednym z najbardziej znanych złoczyńców z bogatej galerii łotrów Mrocznego Rycerza. Wypuścił niestety o jakiś rok za późno, gdyż przespany i niewykorzystany został idealny moment, jakim była emisja serialu PINGWIN na HBO Max. Ale jak to mówią: lepiej późno niż wcale. Na myśl o komiksowej antologii w głowie automatycznie pojawia się skojarzenie, że praktycznie zawsze oznacza to mieszankę lepszych i gorszych jakościowo opowieści. Nawet, jeśli w opisie przeczytamy, że to kluczowe, kultowe, obowiązkowe, czy wręcz najlepsze historie z daną postacią zebraną na przestrzeni lat. Jak zawsze w przypadku tego typu projektów od razu zakładam, że będzie to bardziej ciekawostka, niż coś wielkiego, do czego później chętnie wrócę.
czwartek, 10 lutego 2022
DAPHNE BYRNE
DAPHNE BYRNE to chronologicznie czwarta seria stworzona w ramach horrorowej linii Joe Hilla dla DC, ale tak się złożyło, że Egmont wydał ją jako piaty album. Do tej pory komiksy z tego imprintu (opowieści grozy od DC nigdy za wiele) prezentowały się bardzo różnie pod względem poziomu, ale cechowała je różnorodność i skupienie się twórców na innym horrorowym aspekcie. Scenarzystka Laura Marks oraz rysownik Kelley Jones postanowili zbudować swój projekt wokół tematyki spirytyzmu, okultyzmu i opętania. Czy owoc ich współpracy okazał się warty przeczytania i zapamiętania?







