środa, 17 października 2018

EARTH 2: SOCIETY VOL. 3: A WHOLE NEW WORLD

Nie jestem i nie byłem miłośnikiem serialu "Czterej Pancerni i Pies". Być może mój gust jest niereprezentatywny, ale jedyną rzeczą, która mi się w nim podobała była piosenka z czołówki. Piszę o tym dlatego, że słowa tego utworu według mojego subiektywnego odczucia, poprzez swój nastrój pasują do omawianego tutaj komiksu. Mimo tego, że powstał on wiele lat później w zupełnie innym kręgu kulturowym oraz nie jest jakkolwiek inaczej powiązany z wspomnianym serialem. Kiedy czyta się trudne przygody mieszkańców Ziemi-2, aż można sobie zanucić „Deszcze niespokojne potargały sad, a my na tej wojnie ładnych parę lat...”.

Tak samo jak wcześniejszy tom drugi, za omawiany A WHOLE NEW WORLD odpowiadał scenarzysta Dan Abnett. Akurat powstawanie trzeciego tomu zbiegło się ze startem inicjatywy Rebirth, gdzie wspomniany twórca dostał do redakcji dwa kolejne serie (TITANS i AQUAMAN), z czego jedna była nawet wtedy dwutygodnikiem. Czy wpłynęło to na poziom serii o Ziemi-2, na której cały czas problemy gonią kolejne problemy? Może odpowiem trochę lakonicznie: jeśli podobały się komuś wcześniejsze tomy, to ten też może się spodobać. Jeśli było inaczej, to lektura omawianego trejdu, też nie zmieni nastawienia do serii.

Fabuła jest dość prosta. Amazonka Fury (tudzież Furia) ujawnia swoją obecność i dołącza do pozostałych herosów. Zdradza, że kierowana przez nich społeczność kobiet, utrzymała swoją cywilizację życiu dzięki wykorzystaniu puszki Pandory. Pradawny przedmiot, działa tutaj inaczej niż w znanej nam mitologii. Można za jego pomocą znacząco modyfikować rzeczywistość, ale niestety przy jednoczesnym ryzyku zniszczenia życia wokół. Po dyskusji bohaterów nad możliwością wykorzystaniu tego artefaktu i zdecydowanym sprzeciwie przywódczyni Amazonek, dochodzi do ataku z zewnątrz. Kierowana przez Ultra-Humanite grupa sierot z supermocami, próbuje przejąć puszkę Pandory, aby przekształcić Świat według oczekiwać swojego przywódcy i jednocześnie przybranego ojca.

Komiks nie jest wybitny, aczkolwiek sprawdza się w funkcji czytała. Może to będzie spoiler, ale historia z tego tomu tak naprawdę stanowi przede wszystkim wstęp do tego, co znajdziecie na łamach kolejnego trejdu. Szkoda tylko, że rysunki nie są lepsze. Niby nie utrudniają lektury, ale nie są atrakcyjne dla oka. Zwłaszcza, że są pokolorowane trochę za jasno, żeby nie powiedzieć blado. O zaniżających dodatkowo poziom, kilku stronach, które gościnie narysował Tony Harris, nawet nie chce wspominać.

Wbrew temu co można sądzić w poprzednim akapicie, wcale nie chcę Was jakoś zniechęcać do lektury tego komiksu. Nie będzie on przeze mnie zapamiętany przez lata i z pewnością też nie każdemu się spodoba. Jednak osobiście nie zniechęcił mnie do omawianej serii i sięgnę po jej kontynuację. Wiem, że to co napisałem jest strasznie subiektywne i mało merytoryczne, ale tak naprawdę nie mam lepszego pomysłu co do tego, jak w zasadzie inaczej mógłbym zakończyć tę recenzję. Sama seria w zależności od odbiorcy, może być nazywana mierną, średniakiem albo też godną uwagi. Moje odczucia są tak mocno mieszane, że nie podejmę się w tym tekście jej jednoznacznej oceny.

Kędzior

PS. Co prawda nie lubiłem Czterech Pancernych, ale Klosa ceniłem zdecydowanie bardziej.

------------------------------------------------------------------

Omawiane wydanie zawiera materiał z komiksów EARTH 2: SOCIETY #13-16 oraz EARTH 2: SOCIETY ANNUAL #1.

EARTH 2: SOCIETY VOL. 3: A WHOLE NEW WORLD do kupienia w sklepie ATOM Comics.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza