piątek, 26 maja 2017

DC Odrodzenie od Egmontu - co warto czytać


Liczba komiksów z DC Odrodzenie (DC Rebirth) zapowiedziana na ten rok robi spore wrażenie. W sumie, po polsku ukaże się 19 tomów! W tym: 1 bat-crossover, 3 albumy stanowiące prolog do całej inicjatywy oraz aż 15 pierwszych tomów serii regularnych.

Często pytacie w komentarzach na fb po co sięgnąć. Właśnie dlatego, postanowiłem podzielić się z Wami swoją opinią dotyczącą całej oferty Odrodzenia, którą zaprezentował Egmont.

SUPERMAN: LOIS I CLARK
Scenarzysta tej mini serii - Dan Jurgens odpowiada w Odrodzeniu za ACTION COMICS. Lektura LOIS & CLARK pokaże Wam zawczasu, jakiego poziomu możecie się  później spodziewać w tamtej serii.

SUPERMAN: OSTATNIE DNI SUPERMANA
Nie wierzcie krążącym opiniom, że bez lektury tego komiksu nie zrozumiecie co dzieje się z Supermanem w Rebirth. Obie regularne serie z Człowiekiem ze Stali  mają klarowny początek i OSTATNIE DNI nie poszerzą Waszego obrazu całości. To kiepski i niepotrzebny komiks.

UNIWERSUM DC: ODRODZENIE
Pozycja obowiązkowa i zarazem pierwszy akt głównej „intrygi” całego odrodzonego uniwersum. Może sprawiać wrażenie katalogu zapowiedzi z dopisaną fabułą, ale jeśli jesteście fanami DC to ten album będzie dla Was tym, czym chciał go uczynić Geoff Johns – „listem miłosnym do historii i postaci z DCU”.

BATMAN
W 2016 Tom King zaorał mainstreamową część rynku serią VISION (Marvel Comics). Niestety, brakuje mu wyczucia postaci Mrocznego Rycerza. Pomiędzy znakomitymi, pojedynczymi zeszytami mamy do czynienia z nudną, miejscami mocno głupią i przesadzoną fabułą. BATMAN to seria, która zawiodła mnie najbardziej, bo miałem wobec niej największe oczekiwania. Nie mogę w żadnym razie jej nikomu polecić.

GREEN ARROW
Seria równie dobrze mogłaby się nazywać GREEN ARROW I BLACK CANARY i jest to zdecydowanie na plus. Znajdziemy w komiksie motywy z legendarnego runu Mike'a Grella, są one jednak przedstawione w wersji light. Scenariusz Benjamina Percy’ego jest ok, co jest sporym progresem bo w New 52 ten sam autor zrobił z Olliego wilkołaka(!). W Rebirth takich głupotek na szczęście nie ma, a inne, pomniejsze skrzętnie tuszuje oprawa graficzna. Serię rysują Otto Schmidt i Juan Ferreyra, którzy mimo odmiennych stylów są równie znakomici. GA to moim zdaniem najlepiej zilustrowana seria z Rebirth.

SUICIDE SQUAD
W ogóle nie trafia do mnie ten komiks, i w tym miejscu wstrzymuję się z opinią na jego temat. Recenzje są średnie, ale gorsze niż film przecież być nie może.

SUPERMAN
Gdybyście mieli kupować tylko jedną serię z Odrodzenia, to niech to będzie ta. Nigdy nie byłem fanem Człowieka ze Stali i dopiero ten run zmienił ten stan rzeczy. SUPERMAN w Rebirth to kwintesencja postaci w nowym wydaniu. Clark Kent to teraz super-tata, łączący obowiązki herosa z byciem mężem Lois i ojcem Jona (nowego Superboya). Koniecznie sprawdźcie pierwszy tom.

ACTION COMICS
Seria zdecydowanie dla wielbicieli komiksów z Supkiem z lat 90-tych. Nawet scenarzysta się zgadza, albowiem Jurgens odpowiada za niemałą ilość historii z eSem z tamtego okresu. Stety/niestety jego warsztat pisarski nie ewoluował zbytnio od tego czasu. ACTION traktuję jako jednorazowe czytadło i jako takie się sprawdza. 

DETECTIVE COMICS
Seria o niebo lepsza niż BATMAN. Co prawda próżno tu szukać detektywistycznego aspektu bat-uniwersum, ale dostajemy świetnie rozpisane postacie. James Tynion IV pozwala zabłysnąć każdemu z członków bat-drużyny, a zwłaszcza Cassandrze (najbardziej w 3 tomie). Jeśli lubicie kogokolwiek widocznego na okładce, to nie będziecie czuć się zawiedzeni.

LIGA SPRAWIEDLIWOŚCI
Bryan Hitch to książkowy przykład tego, że rysownikom rzadko wychodzi pisanie scenariuszy. Bezsprzecznie to najgorsza seria w całej ofercie Rebirth – i mam tu na myśli wszystkie serie wydawane przez DC w USA. Zakup równa się wyrzuceniu pieniędzy w błoto.

FLASH
Z Flashem mam taki problem, że komiksowy Barry Allen cierpi według mnie na chroniczny brak osobowości. Jestem za to wielkim fanem Wally’ego Westa/Flasha z runów Marka Waida i Geoffa Johnsa. Obecnie ten właśnie Wally występuje w komiksie TITANS (który nie znalazł się w zapowiedziach Egmontu). Wracając jednak do FLASHA z Rebirth, jest to seria ciekawie zilustrowana, ale – podobnie jak w New 52 – kuleje fabuła. Jak na serię o najszybszym człowieku świata, ma ona zupełnie nie pasującą do tego tendencję do wolnego tempa. Obok Barry’ego istotną rolę gra w serii „ten drugi Wally West”/Kid Flash (przedstawiony w niewydanych u nas komiksach z Flashem z New 52). Nie lubiłem tego bohatera od początku i niespecjalnie się to zmieniło. Jeśli nie wiecie jeszcze o co chodzi z dwoma Wallymi, to UNIWERSUM DC: ODRODZENIE da Wam ogólne pojęcie na ten temat.

ALL-STAR BATMAN
BATMAN Scotta Snydera podobał mi się przez pierwsze trzy tomy, ale zdaję sobie sprawę ilu fanów ma cały run. Ich nie trzeba przekonywać do zakupu ALL-STARA. Dla reszty powiem tyle, że 1 tom to ostra jazda bez trzymanki,zilustrowana przez Johna Romitę Juniora. Historia skupia się na postaci Two-Face’a, a co jak co, ale złoczyńców to Snyder potrafi pisać . Jeszcze jedna mała uwaga: drugi tom to zupełnie inna bajka. Każdy zeszyt zaweira innego przeciwnika, ilustracje wykonuje inny rysownik, a scenarzysta zmienia sposób narracji z zeszytu na zeszyt.

AQUAMAN
Sprawdziłem dopiero kilka numerów i była to całkiem przyjemna lektura. Myślę, że komiks może spowodować, że będziemy mieli w Polsce wreszcie jakiś fanów Aquamana.

HAL JORDAN I KORPUS ZIELONYCH LATARNI
Najmniej przystępny tytuł. Komiks odwołuje się do słabiutkiego runu tego samego autora z New 52 oraz solowej serii SINESTRO, ale to pikuś. Bez znajomości postaci i motywów z trwającej w sumie 9 lat „ery Geoffa Johnsa” będziecie nie raz czuć się zagubieni. Mitologia Latarników bardzo rozrosła się pod pieczą Johnsa, że wspomnę tylko 8 (!) kolorów/emocji związanych z nowymi Korpusami.  Robert Venditti nie pisze HALA JORDANA jakoś tragicznie (daleko mu do poziomu gniota jakim jest seria GREEN LANTERNS), lecz wciąż nie jest to komiks przyjazny czytelnikowi zielonemu (hehe) w temacie Latarni. Najlepsze zeszyty to te, w których akcja skupia się na innych postaciach, niż na tytułowym bucu.

TEEN TITANS
Seria, której polskiej premiery nikt by się nie spodziewał. Damian Wayne/Robin siłą zbiera nowy zespół młodocianych bohaterów by pokrzyżować plany swojego dziadka - Ra’s Al Ghula. W porównaniu z TEEN TITANS z New 52 - które było najgorszym tytułem w tamtej linii - ta odsłona serii jest wybitna! Tak na serio, to TT w Rebirth nie są komiksem na miarę runu Johnsa czy klasycznych przygód autorstwa Wolfmana i Pereza. To komiks środka, który nie zapada w pamięć, ale też nie żałujemy jego lektury. Powinien przypaść do gustu zwłaszcza nastoletnim czytelnikom.
 
BATMAN: NIGHT OF THE MONSTER MEN
W dużym skrócie: crossover dla wielbicieli kaiju.

HARLEY QUINN
Bezpośrednia kontynuacja serii z Nowego DC Comics (New 52). Jeśli chcecie więcej tego samego, to macie. Mnie to zmęczyło już dawno temu.

NIGHTWING
Scenarzysta Tim Seeley wyjątkowo dobrze czuje tytułową postać, udanie łącząc akcję z humorem. Z tomu na tom jest coraz lepiej. Fani Dicka Graysona będą wniebowzięci.

WONDER WOMAN
Jeśli podoba się Wam run Rucki w tej serii wydawany w ramach linii DC Deluxe to pewnie sięgnięcie także i po ten nowy. Sam go jeszcze nie czytałem, ale recenzje są bardzo pozytywne. Rucka zakończy pisanie serii pod koniec czerwca, więc nim komiks wystartuje w Polsce, będzie okazja zapoznać się z recenzjami całego runu.


Damian "Damex" Maksymowicz

39 komentarzy:

  1. Cóż, i ta mam pytanie - jak nie czytałem Harley z New 52 to tą z Rebirth warto czytać? Niby kontynuacja i zespół ten sam, ale jakoś nie chce mi się inwestować kasy w te tomy wydane u nas w HC, więc zastanawiam się czy przy czytaniu HQ Rebirth na świeżo jest lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale u nas nie będą Rebirthy w HC wydawane, no chyba że masz na myśli New 52, to tamte są w HC

      Usuń
    2. Chodzi mi o to, że nie chcę wydać kasy na Harley z New 52, a skoro nie czytałem z New 52, to czy Harley z Rebirth jest spoko bez znajomości poprzedniej serii, kompletnie na świeżo :)

      Usuń
    3. Znajomość serii z N52 nie jest konieczna.

      Usuń
    4. Nie kłam. Jest bardzo konieczna by coś zrozumieć.

      Usuń
    5. Jadą ciągle na tym samych dowcipach. Przeczytać jeden tom HQ to jakby przeczytać wszystkie.

      Usuń
    6. Nie czytałem rebirth ale sądzę, że jeśli jest to kontynuacja na tym samym poziomie co w new 52 (czyli banalne historie które raczej zapomina się zaraz po przeczytaniu) to jest wysoce prawdopodobne, że można bez problemu zacząć czytać bez znajomości tego co było w NEW 52

      Usuń
  2. Nie chce mi się rozpisywać, dlatego krótko. Oceniam tu tylko pierwsze tomy.

    Trzeba: SUPERMAN, ACTION COMICS, DETECTIVE COMICS.

    Warto: SUPERMAN: LOIS I CLARK, SUPERMAN: OSTATNIE DNI SUPERMANA, ALL-STAR BATMAN (ze względu na rysunki - nikt nie rysuje przemocy tak dobrze jak Romita Jr.), NIGHTWING, WONDER WOMAN (trudna lektura, więc jak się nie chce myśleć, leci kategorię niżej).

    Można: BATMAN, GREEN ARROW, SUICIDE SQUAD, FLASH, AQUAMAN, TEEN TITANS (dla fanów Damiana Wayne'a leci kategorię wyżej).

    Odradzam: LIGA SPRAWIEDLIWOŚCI, HAL JORDAN I KORPUS ZIELONYCH LATARNI (jeśli czytasz komiksy tylko po polsku, w przeciwnym wypadku leci kategorię wyżej), BATMAN: NIGHT OF THE MONSTER MEN.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Night of the Monster Men jest super.

      Usuń
  3. No i proszę.ilu ludzi tyle opinii :-)
    Co kto lubi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Night of The Monster jest tak słaby, że aż dobry. Prawdziwa rozrywka. No i kilka zeszytów narysował Riley Rossmo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cała lista robi wrażenie. Tyle tytułów na start no no. To się Egmont wspiął na wyżyny wydawnicze.

    Pomijając fabułę, to cieszy fakt, że zagoszczą na polskim rynku wydawniczym regularne serię takich komiksów jak Aquaman, Nightwing, Teen Titans i Green Lantern, który zostawił mały ślad na polskim rynku wydawniczym, ale zbyt mały, jak na "format" tego mini-uniwersum.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja biorę:
    1. Batman
    2. Superman
    3. Flash
    4. GL
    5. Action Comics
    6 Detective Comics
    7. Nightwing
    8. Teen Titans.
    +wszystkie tomy wprowadzające i crossover.

    A później zobaczymy na ile mi się te pierwsze tomy spodobają. Poza tym z tego co wiem to wprowadzeniem do Tytanów w Odrodzeniu jest Titans Hunt? A tego nie zapowiedzieli. Dziwne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Do serii TITANS, a nie TEEN TITANS.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po pewnym namyśle ja na pewno odpuszczę sobie Flascha - próbowałem czytać tego z New52 ale po połowie tomu odpuściłem, strasznie mnie nudził (dobrze, że tom pożyczyłem od znajomego.

    Co do Harley Quinn to też raczej odpuszczę ale najpierw chciałbym zadać pytanie tym, którzy czytali tą serię: czy seria z New52 i ta z Rebirth swoim poziomem przypomina wydany w Wielkiej Kolekcji DC Preludia i Fantazje? Czy jeśli tak średnio przypadł mi do gustu tamten tom to znaczy, że Harley z New52 i Rebirth także mogę sobie odpuścić???

    Zastanawiam się nad Suicide Squad (bo jest to kolejna seria z New52, której nie czytałem). Ale z tego co zauważyłem przed wydanymi przez Egmont tomami mają miejsce rozdziały przetłumaczone przez grupę Grumik: czyli najpierw powinno się czytać skanlacje 21 rodziałów tej grupy a dopiero potem dwa tomy wydane przez Egmont (dziwnie to zrobili).
    I znowu pytanie: czy jak sopodoba mi się seria z New52 to mogę warto sięgać po tą z Rebirth, a jak nie przypadnie mi do gusta to z New52 to odpuścić sobie to z Rebirth???
    Czy może całkiem odpuścić sobie tą z New52 (bo zbierała raczej kiepskie recenzje), a ewentualnie spróbować tej z Rebirth???

    OdpowiedzUsuń
  9. HQ z New52 i Rebirth jest bardziej humorystyczna, choć nie każdemu ten humor podejdzie. Jest inne niż ten tom z WKKDC. Musiałbyś sprawdzić 1tom z New52 i sam sobie odpowiedzieć na pytanie,czy Ci się podoba.

    Squad: nie będę komentował czytania skanów i odpowiem na resztę. Egmont wydał jeden z tu ów z New52 i można przeczytać tylko te tomy. Squad w ogóle był słabą serią w New52 i lepiej ją sobie odpuścić.Nigdy nie można zakładać,że spodoba się lub nie jakaś seria - zależy kto pisze. Mi Squad w Rebirth nie podszedł i nie czytam,ale lepsze to niż runy w New52​. Także Twoja decyzja,czy sprawdzisz 1 tom z Rebirth.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie chodzi mi o czytanie skanów ale o fanowskie skanlacje, od fanów dla fanów nie na sprzedaż tych serii, które nie zostały wydane w Polsce. Mam wszystkie tomy Batmana (łącznie z Mrocznym Rycerzem, Detectiv i Wiecznym Batmanem), Wonder Woman, Ligi i Szpon z New52 wydane w Polsce.
    Ale Egmont nie wydał Aquamana czy Batgirl, które można przeczytać po Polsku jedynie w formie skanlacji.
    Wszystko z Batmanem i Ligą co tylko pojawia się w Polsce kupuje sle co z tymi seriami, które nie są wydawane ale mają skanlacje? Jak tylko zostaną wydane to kupie od razu, a póki co muszę zadowolić się skanlacjani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skanlacje to tłumaczone skany, więc różnicy nie ma :P W ogóle, to nie poziom pisania Alana Moore'a, żeby były trudny angielski, więc można bez problemu kupić oryginały na papierze lub cyfrowo.

      Nie kupuj wszystkiego z Batmanem ani tym bardziej Ligi z Rebirth bo szkoda kasy ;)

      Usuń
    2. Ligę kupię w pierwszej kolejności :)
      Tak wszyscy mieszają z błotem ten tytuł, że naprawdę jestem ciekawy jak zły jest ten tytuł. Tak z czystej ciekawości przeczytam chociaż Tom 1. Ale bedą jaja jak mi się dpodoba.

      Usuń
    3. Dokładnie Michał. Sam oceniaj, a nie opieraj się na opiniach innych. Poza tym nie są miarodajne ;) Z całym szacunkiem do Damexa. Damian ma dość sporą wiedzę komiksową - nie przeczę - ale jak kiedyś napisał, że "Star Wars to nie jego bajka" to jak dla mnie nie jest idealnym źródłem opiniodawczym :):)

      Ale ok. wracając do komiksów. Dam przykład by nie być gołosłownym. Suiside Squad w The new 52 nie był wcale tragiczny. Dobrze się go czytało, a kupowałem każdy (org) numer i jak zrobili reset dla samego resetu w stylu marvelowym, to mimo wszystko kupowałem także zresetowany "New Suiside Squad". A uwierz, że rzadko mi się to zdarza, bo nie trawię resetów numeracji, gdzie nawet nie ma przerwy czasowej, by dany tytuł ponownie ujrzał światło dzienne. Działa to na mnie jak płachta na byka. A w tym przypadku jednak nadal kupowałem Squad.

      Przypadek ? Nie sądzę. Gdyby to było takie beznadziejne jak opinia powyżej, to zapewniam Cię, że bym nie poświęcił już w tedy na to ponownie ani centa.

      Usuń
    4. Napisałem coś takiego? Możliwe. Ale jak cytują człowieka to już coś ;) gwoli wyjaśnienia - nie jestem fanem, stara trylogia jest spoko, prequle to dno, nowe filmy fajnie się ogląda.

      Squad w New 52 nigdy nie odnalazł swojego głosu, a wychodzę z założenia, że jest za dużo dobrych serii by czytać coś, do czego nigdy się nie wróci. Ostrander lata temu potrafił dobrze to pisać i nikt dotąd nie zbliżył się do tamtego poziomu.

      Palmę pierwszeństwa jako chłam New 52 dzierżą Teen Titans. Tamtejszy Squad był poza top, a raczej bottom 5.

      Co do JL to nie jest to seria, gdzie jestem opiniowym rodzynkiem. Np. https://www.reddit.com/r/comicbooks/comments/5miyzr/bryan_hitchs_justice_league_run_is_terrible_or_is/

      Usuń
    5. Ja nie wątpię w wiarygodność opinii ani recenzji. Chodzi mi o to, że właśnie przez te wszystkie opinie na temat Ligi z Rebirth jestem bardzo ciekawy jak beznadziejna jest ta seria (albo z czego wynika ta beznadzieja). I właśnie dlatego kupię chociaż pierwszy tom, by zaspokoić swoją ciekawość i sprawdzić jak bardzo beznadziejna jest ta seria.

      Usuń
  11. A ja mam takie pytanie. Nie było mnie gdy Egmont ogłaszał Rebirth, więc nie wiem jak będą wydawane te pierwsze rebirthy. Chodzi mi o te podstawki, przed seriami. Słyszałem że mają być w formacie takim co obecne Marvel NOW. I cena 40 zł. Co wchodzi jednak w skład Polskiego wydania podstawki Odrodzenia. Czy tylko samo Odrodzenie? Czy też zeszyty odrodzeń tych serii co mają być wydawane? A może odrodzenia będą w tych seriach już?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 39,99 cena okładkowa, miękka oprawa.

      W vol 1 poszczególnych serii będzie dokładnie co w wydaniach emrykańskich tych komiksów, np. w BATMAN vol 1: BATMAN: REBIRTH #1 i #1-6 serii regularnej. Czyli w pierwszych tomach każdej serii znajdzie się wprowadzający do niej one-shot.

      Z kolei tom UNIWERSUM DC: ODRODZENIE to po prostu ten jeden grubszy one-shot DC UNIVERSE: REBIRTH #1 plus dodatki.

      Usuń
    2. Czyli do DC: Odrodzenie nic więcej nie dodadzą?! Przecież to ma tylko 80 stron, a wg. katalogu ma kosztować 70 zł. Pogięło ich?

      Usuń
    3. Dlatego ja kupiłem ten komiks w wersji angielskiej. Około 20 zł z przesyłką...

      Usuń
    4. Ok.20 zł to kosztował oryginalny zeszyt. To co wydają u nas to wersja deluxe. I tyle mniej więcej -70 zł kosztuje wersja angielska. Deluxe to 96 stron, one-shot plus didatki:The epic story that set the stage for DC: REBIRTH is back in a new, hardcover edition that includes behind the scenes extras and character sketches of the heroes of the new DC Universe!

      Usuń
  12. Może dodadzą jakieś info o poszczególnych seriach na zasadzie: co się działo do tej pory i kto jest kim (taka pigułka dla nowych czytelników).
    Na pewno przydałaby się taka pigułka o Zielonych Latarniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie licz na to. Choć akurat w 1 tomie Hala...by się wstęp przydał. W razie co na blogu ładnie kiedyś wszystko opisaliśmy :)

      Usuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim zdaniem najlepsze serie z DC Rebirth to Nightwing, Superman, oraz Detective Comics
    Wczoraj zamierzałem przeczytać tylko dwa pierwsze zeszyty Nightwinga... I przeczetałem prawie całe dwa tomy. Ponownie ożyła moja sympatia do Dicka Graysona. Dobre połączenie akcji i humoru sprawia, że obecnie jest to moja ulubiona seria.
    Superman z Rebirth momentami kojarzy mi się ze starszymi historiami Supka. Jest to naprawdę przyjemna seria, a czytając nią mam wrażenie, jakbym na chwilę wracał do dzieciństwa
    Detective Comics według mnie to lepsza seria od "Batmana" Kinga. Plusem jest między innymi Tim Drake, który jest jedną z moich ulubionych postaci, oraz rozmowy Batmana z Alfredem.
    Jak coś się w moim rankingu zmieni, to dopiszę coś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny komentarz.
      wlasnie może lepiej skupic sie na plusach niz minusach tych komiksów.

      Usuń
  15. Hejka! Ja biorę w ciemno prequele, czyli SUPERMAN: LOIS I CLARK, SUPERMAN: OSTATNIE DNI SUPERMANA + samo ODRODZENIE z DC DELUXE, a potem zaczynam regularną i mam nadzieję przyjemną przygodę z seriami: SUPERMAN, ACTION COMICS, DETECTIVE COMICS, NIGHTWING, WONDER WOMAN, AQUAMAN. Mojego ukochanego Green Lanterna w tej wersji niestety odpuszczam, mam w oryginale komplet runu Johns'a i właśnie to każdy wydawca powinien w całości wydać, a każdy komiksiarz przeczytać. Nie kupuję zaczynać serii nawiązującej postaciami, mitologią, itd. c/a 10 lat wstecz...

    OdpowiedzUsuń
  16. Czuję się zachęcony dobrymi opiniami o serii Superman, tylko napiszcie mi czy Action Comics przeplata się z Superman? Wystarczy sam Superman do szczęścia? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ile serii wchodzi w USA w skład dc rebirth?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ich około 30. Ale polecam ci oficjalną stronę dc comics,znajdziesz tam wszystkie aktualnie wydawane serie.nie tylko w lini Rebirth.

      Usuń
  18. Flash dla mnie był nudną postacią, która jedyne, co ma ciekawe to moce, ale jak wziąłem Flash Odrodzenie to pokochałem tę postać, a przynajmniej pokochałem Flasha pisanego przez Williamsona. Prowadzenie fabuły jest świetne, Flash tuż obok obecnie wychodzącego Batmana Odrodzenie (bardzo słaby komiks), pisanego przez Toma Kinga (bardzo słaby pisarz) sprzedaje się, jak świeże bułeczki. Prowadzenie fabuły jest bardzo dobre, autor wykorzystuje stare motywy w zupełnie nowym i ciekawym świetle, a rysunki za które odpowiada Giandomenico ze swoim specyficznym stylem tylko tworzą wspaniały komiks. Polecam!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. GJ, na pewno odpuszczę sobie ligę, latarnie,hq,tt,aquaman action comics (mimo że jestem dzieckiem lat 90 nie przepadam za tym stylem i prowadzeniem historii)i flash (oglądam serial i to mi wystarczy, czytałem zeszyty z New 52 i nie porwało, serial natomiast zniechęcił mnie do podroży w czasie, łatwo się w pogubić w liniach, a ja szukam rozgrywki i nie zamierzam byc kolejnym internetowym specem w tej dziecinie jak mroowa czy ichabod, czy dc maniac ;)Dodam od siebie że nie czekam na Bendisa i jego Daredevila widziałem serial i oglądałem go dla beki, nie kupuję że gościu jest ślepy i zakłada strój z różkami i idzie kopać złych kolesi w swojej dzielnicy. Życzę sobie i wam by rynek rozwijał się w takim tempie jak teraz, byśmy mieli wybór i mogli tak wybierać w polskich wydaniach, a egmontowi życze by ogarneli dupe i przestali ucinać serie, bo odechciewa się kupować ich wydania,

    OdpowiedzUsuń